Menu Zamknij

Rowerem do pracy jako darmowe cardio dla każdego

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, w jaki sposób spędzać więcej czasu aktywnie, gdy nie masz czasu nawet na ważne rzeczy?

Mam nadzieje, że dzięki temu wpisowi dam Ci motywacje do zmiany środka transportu z samochodu/autobusu na rower.

Trochę historii

Jest koniec czerwca, wychylam się przez okno i widzę czyste niebo, prognozy znowu się nie sprawdziły. 7:30 po śniadaniu ubrany w sportowe ciuchy, wkładam do plecaka ciuchy na przebranie. Schodzę do piwnicy, wyciągam rower, zakładam słuchawki, włączam jeden z ulubionych podcastów „Tim Ferriss – podcast” i jadę do pracy. Trasa zajmuje mi 6 km.

Wszystko zaczęło się pod koniec sierpnia w 2015 roku gdy przeprowadziłem się do Londynu. Tam to dopiero są korki! Mieszkając w dzielnicy Wembley dostanie się do pracy autobusem zajmuje około godziny, na rowerze około 25 minut. Decyzja o całkowitym przerzuceniu się na rower była oczywista.  Dojeżdżałem do pracy codziennie oczywiście na rowerze i to przez cały rok!

Dodatkowo, niedawna wizyta w Holandii (najpiękniejszy kraj w jakim byłem) utwierdziła mnie w przekonaniu jaką fajną formą transportu jest rower.

Kiedy rezygnuję z jazdy na rowerze? Tylko wtedy, kiedy spadnie śnieg, jest bardzo zimno czy pada obfity deszcz  (chociaż znajomy z obecnej pracy nawet tego się nie boi 😊).

Nasuwa się więc pytanie po co? Przecież autem jest wygodniej, nie spocę się, a zresztą tyle z tym zachodu.

Rower czerwony

Z mojego doświadczenia – warto. A poniżej parę plusów:

  • Pobudka! Po 15 minutach jazdy na rowerze nie potrzebuję kawy, jestem zwarty i gotowy do działania.
  • Spalanie kalorii – dzięki przejażdżce w obie strony spalam około 300 kcal (to, co może pączek po pracy 😊)?
  • Oszczędność pieniędzy — Przy bardzo prostej kalkulacji oszczędzam około 100 zł miesięcznie na samym paliwie (20 dni x 12 km = 240 km, niech auto pali 8 l /100 km przy cenie 5 zł za litr paliwa).
  • Zrobienie czegoś dobrego dla siebie – a dodatkowo nie muszę się martwić o inną formę aktywności.
  • Ekologia – brak spalin – czystsze powietrze.

Od czego zacząć?

  1. Na początek – jaki rower? Za mną przemawia rower trekkingowy, jest idealny na dojazdy do pracy a w weekend wypad z rodziną na piknik czy nad wodę.
  2. Dobra wiadomość jest taka, że jest to dość tani środek transportu. Najlepiej kup rower z drugiej ręki najbliżej twojego miejsca zamieszkania na takich portalach jak OLX.
  3. Jeśli myślisz o nowym rowerze, pomyśl o czymś prostym jak np.:
  4. Męski — KANDS GALILEO
  5. Damski — ROMET GAZELA

       4. Pamiętaj, zabieraj ze sobą plecak, a w nim najpotrzebniejsze rzeczy.

  • Zapięcie
  • Odblaski
  • Pompka
  • Zapasowa dętka
  • klucze (jeśli masz odkręcane koło na klucz).
  • Łyżka do opon
  • Dodatkowo możesz pomyśleć o:
  • Błotniki
  • Światła
  • Peleryna przeciwdeszczowa
  • Torba przymocowana do roweru na klucze czy telefon

Przy okazji jazdy możemy słuchać audiobooków, podcastów czy ulubionej muzyki.

Trzeba natomiast uważać i dobrać słuchawki, które nie zagłuszają wszystkiego, co dzieje się dookoła. Jako rowerzyści nie uważamy na drogach. Usprawiedliwiamy się, że przecież mamy pierwszeństwo. Bardzo często mamy racje, ale podczas wypadku prawdopodobnie to my ucierpimy, a nie kierowca auta, który w nas wjechał więc przede wszystkim bezpieczeństwo!

Inwestycja w rower, który służyłby nam tylko do jazdy do pracy, zwróci się wokoło rok. Jeśli myślimy jeździć nim 2/3 roku.

Super, że dotrwałeś do samego końca wpisu. Jeśli choć trochę zachęciłem Cię do jazdy na rowerze, podziel się tym w komentarzu. Z góry dziękuję:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.